myPolitics
Media
Edukacja
Quizy
AD PLACEHOLDER

Wyrzućcie mnie, bo sam nie odejdę!

Ten tytuł chyba idealnie wpasowuje się w strategię Jarosława Gowina i jego partii.
Opinia
|
8/8/2021, 09:23 PM
|
Kamil Królak
Wyrzućcie mnie, bo sam nie odejdę!
AD PLACEHOLDER

7 sierpnia polska scena polityczna wyemitowała 1593 odcinek sagi "Być albo nie być - Jarosław Gowin w rządzie tzw. Zjednoczonej Prawicy". Po spotkaniu zarządu Porozumienia rzecznicy wystosowali w mediach społecznościowych stosowne oświadczenie. Partia Gowina niejako postawiła Prawu i Sprawiedliwości ultimatum odnoście przyszłości ich koalicji.

Porozumienie po raz kolejny zakwestionowało pomysły, które PiS postawiło sobie na pierwszym miejscu. Nie każdy już o tym pamięta, ale to właśnie oni zablokowali likwidację 30-krotności składek na ZUS. Ta niepamięć jest oczywiście zrozumiała, ponieważ takie występki Porozumienia można policzyć na palcach jednej ręki. Nie bez powodu sugeruje się, że Jarosław Gowin i jego środowisko to ludzie bez kręgosłupa. Są grupą przedstawiającą się jako przedstawiciele i obrońcy interesów klasy średniej i przedsiębiorców, a 90% rządów PiS to decyzje sprzeczne z takimi poglądami.

Co najmniej od maja ubiegłego roku Jarosław Gowin gra na wyrzucenie go z koalicji. Prawdopodobnym było, że po uniemożliwieniu przeprowadzenia ważnych dla PiS wyborów kopertowych, jego drogi z Jarosławem Kaczyńskim się definitywnie rozejdą. Wicepremier Gowin mentalnie już dawno wyszedł z koalicji, ale boi się i nie chce dokonać tego formalnego kroku. Niestety jest to efekt funkcjonującej koalicji transakcyjnej. Rację ma marszałek Terlecki, który na pytanie czy Gowin odejdzie, kpiąco odpowiada: "A gdzie miałby odejść? Do PSL-u?". Wszyscy w tzw. Zjednoczonej Prawicy wiedzą, że przemęczenie się wspólnie do 2023 roku im się po prostu opłaca. Jednakże, każda cierpliwość kiedyś się kończy. Pytanie brzmi kto w tym momencie jest twardszy (bo jak mówił prezydent Duda: "musisz być twardy") Jarosław Kaczyński czy Jarosław Gowin?

Mam nadzieję, że obecne stanowisko Porozumienia będzie swoistym non possumus dla tych szkodliwych zmian, które PiS zamierza wprowadzić. Wątpię, ale chciałbym aby ostatnie poczynania PiS-u względem Porozumienia były niejako podpuszczaniem Gowina do opuszczenia koalicji. Mam przede wszystkim na myśli odwołanie Anny Korneckiej, o której Olga Semeniuk mówiła, że nie ma wiedzy na temat Polskiego Ładu (lub Polskiego Wału - zostawiam do wyboru). Jarosław Gowin nie pozostając dłużnym, zagrał na nosie swoim koalicjantom...

Wszystkie te sprawy i tarcia na linii PiS - Porozumienie pompują balon z napisem: rozpad rządu. Ten balon kiedyś wybuchnie. Jarosław Gowin nie chce być przedstawiony jako człowiek, który opuścił koalicję i zniszczył ten, jak możemy dowiedzieć się w TVP, cudowny, najlepszy dla Polaków rząd. On chce by zrobił to za niego Jarosław Kaczyński. Wtedy będzie mógł mówić, to co teraz mówią przedstawiciele Porozumienia, ale nie zawsze dosadnie...

Na koniec zostawiłem ulubione wytłumaczenie polityków. Uwielbiam jak oni wszyscy mówią ile to oni dla Polski, Polek i Polaków nie robią, ile to się nie poświęcają dla dobra nas wszystkich :))


Autor
Kamil KrólakKamil Królak
Student ekonomii na UMK w Toruniu.
AD PLACEHOLDER

Blitz

AD PLACEHOLDER
Made with  by myPolitics Team